Polecam radomskich bloggerów:
Wiesław Wędzonka
Radosław Witkowski
Obiektywny Radomianin
Bohdan Karaś

powrót na stronę główną
RSS
środa, 25 września 2013

Ostatnio dosyć głośnym echem odbija się w kraju sprawa ekspertów posła Macierewicza. Rzadko odnoszę się do wydarzeń krajowych ale ta sprawa jest symptomatyczna do zachowań większości przedstawicieli PiS, w tym radomskich. Działacz ten, powołuje do swojej komisji na ekspertów do zbadania katastrofy w Smoleńsku naukowców biegłych w dziedzinach innych niż wypadki lotnicze. Zeznania złożone przez te osoby w prokuraturze ośmieszają komisję, przewodniczącego tej komisji i PiS.

Będąc, dwa lata temu na wyprawie w Papui Nowej Gwinei, polscy misjonarze opowiadali o religii, kulcie „cargo”, który powstał w XIX w. a jego rozkwit nastąpił po drugiej wojnie światowej.  Wiąże się to między innymi z sytuacją materialną, brakiem wykształcenia, wiedzy ludności Papui Nowej Gwinei. Wojska alianckie dokonywały na tym terenie olbrzymich zrzutów, desantów morskich zaopatrujących oddziały walczące z Japończykami. Wyznawcy tej religii – jest ona obecna także na Wyspach Salomona, w Vanuatu i w Irian Jaya – oczekują na "dary z nieba"; wierzą, że pewnego dnia przypłyną statki z ogromną ilością cennych towarów, inne zostaną dostarczone samolotami. Powstają makiety samolotów robione z gałęzi bambusowych na polanach przypominających lotniska. Nowogwinejczycy modlą się przy tych makietach o dary spadające z nieba. Zjawisko trochę śmieszne a trochę tragicznego, zdarzały się ofiary z ludzi, które miały umocnić wiarę. Znaleźli się różnej maści, jak zwykle w takich sytuacjach prorocy nowej religii, zbijający niezły kapitał – czysto materialny. Zdumiewająca była liczba wyznawców nowej utopijnej sekty, około 1/5 liczącej czterech milionów ludności Papui. Kult, po zniknięciu czołowych kapłanów z datkami przekazywanymi przez wiernych, zanika. Ale do dnia dzisiejszego są tam wyznawcy „cargo”!

PiS w sprawie kwalifikacji członków zespołu Macierewicza idzie, jak mówi mój znajomy prawnik, w zaparte. Mimo oczywistych kompromitujących te osoby faktów, każą nam wierzyć w stworzoną przez siebie fikcję. Tworzą bałwochwalcze pomniki, głoszą nową ewangelię, działacze PiS przemieniają się w kapłanów nowego kultu – religii smoleńskiej. Na naszych oczach rodzi się nowa sekta.

Radom staje się Mekką nowego kultu. Jest miejsce, są wyznawcy, za chwilę zaczną zjeżdżać na swoje nabożeństwa wierni, odprawiane będą misteria, kapłani zaczną głosić jedyną prawdę…  

Panie Boże! Miej w opiece moje miasto, a wyznawcom nowej religii daj zdrowie, bo o inne rzeczy to już pewnie za późno.

21:42, andrzejluczycki
Link Komentarze (3) »
czwartek, 19 września 2013

W naszej spółdzielni postanowiliśmy zapytać o to mieszkańców. Pomysł był Krzysztofa Kościelniaka wiceprzewodniczącego Rady Nadzorczej. Mamy bardzo dużo do zrobienia na Ustroniu, zapytajmy mieszkańców, co oni uważają za najpilniejsze do wykonania. Po burzliwej dyskusji – nie wszyscy byli zachwyceni tym pomysłem, Rada Nadzorcza zaakceptowała pomysł i przygotowała wzór ankiety. Pracownicy spółdzielni roznieśli do skrzynek pocztowych mieszkańców i czekamy na propozycje. Akcja, widać po ilości przynoszonych ankiet, spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem. Czeka nas praca przy analizie wniosków i układaniu planu remontów na rok przyszły. Oczywiście podzielę się wynikami naszej pracy.

19:34, andrzejluczycki
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 września 2013

W dniu dzisiejszym dowiedziałem się o wniesionym przez naszego kolegę, Zbigniewa Zielińskiego odwołaniu od uchwał Walnego Zgromadzenia. Zbyszek kwestionuje głównie wyniki wyborów do nowej Rady Nadzorczej. Oczywiście, każdy kto ma interes prawny, może wnieść do sądu wniosek o unieważnienie uchwał organu spółdzielni. Jest to ważny instrument dający wszystkim członkom spółdzielni niezgadzającymi się z decyzjami organów, dochodzenia swoich racji na drodze sądowej. Mam tylko dwie uwagi;

Startowałem w kilkunastu wyborach, wyniki były różne. Czasem uzyskiwałem akceptacje większości, często wynik był negatywny. Nigdy jednak, w żadnej formie nie próbowałem podważać wyników. Kilkakrotnie spotkałem się z kwestionowaniem woli większości przez moich konkurentów, czasem czynili to w dosyć brutalny sposób – sądy oddalały ich roszczenia. Osobowość ludzi poznaje się w trudnych chwilach, przegrać z godnością to jest wielka sztuka nie każdy to potrafi.

Druga uwaga to sojusznicy Twojego odwołania. Znaczna część osób, których czynisz swoimi poplecznikami była i jest zainteresowana w złych zmianach w spółdzielni. Bardziej im zależy na załatwieniu swoich partykularnych interesów niż na naszej spółdzielni. Przecież to wiesz. Z tymi ludźmi, z ich działaniami wspólnie walczyliśmy. Budzi to moje zdumienie – razem przez trzy lata tworzyliśmy pozytywne zmiany, które dzięki również Twojej pracy się dokonały. Czy ta przegrana w wyborach jest tak gorzka, że zaciera to co było naszym wspólnym celem – stworzyć najlepszą spółdzielnie? Przecież sam niejednokrotnie mówiłeś o tych osobach, że są odpowiedzialne za wile zła, które się działo, które udało się wyeliminować. Czy teraz jest to nieważne? Na czym Ci bardziej zależy na wynikach wyborów, czy na dobru naszej spółdzielni?

Zbyszek, darzyłem Cię i darzę szacunkiem i bardzo bym chciał aby tak zostało.         

22:07, andrzejluczycki
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 września 2013

Wczorajsze posiedzenie Sejmiku Mazowsza zdominowały sprawy kłopotów z budżetem. Realna groźba braku możliwości zapłacenia kolejnej raty „janosikowego” była kanwą do burzliwej dyskusji. Radni opozycyjnych ugrupowań nie zostawiali suchej nitki na rządzącej koalicji. Nie obyło się bez twardych słów i emocjonalnych wypowiedzi z obu stron. Brutalna rzeczywistość jest taka, że stoimy na granicy wypłacalności. Konieczne są radykalne posunięcia i to ze wszystkich stron. Pomoc rządu wydaje się nieunikniona, ale i drastyczne cięcia w strukturach Urzędu i podmiotów podległych.

Okazuje się, iż soboty i niedziele w ostatnim okresie są dla mnie najbardziej pracowitymi dniami. Bardzo dużo zaproszeń na dożynki, festyny, inne uroczystości sprawiają, iż od wczesnych godzin rannych do późnego wieczora próbuję, z moimi partyjnymi przyjaciółmi, być w jak największej ilości miejsc. Jest to niestety niemożliwe ale się staram. Przepraszam tych wszystkich, do których nie zdołałem dotrzeć.

Piękny pomysł odbudowy muszli koncertowej w parku Kościuszki zgłoszony przez grupę osób z panem Markiem Mieńkowskim na czele, zasługuje na realizacje. Pamiętam, odbywające się w tym miejscu koncerty fortepianowe, występy chórów, orkiestr, mini recitale piosenkarek i piosenkarzy. Tego typu imprezy zawsze wzbudzały duże zainteresowanie radomian.  Muszla z czasem stała się miejscem, które identyfikowało Radom. Uważam, że jest to wręcz wymarzony punkt na mapie miasta, do prezentacje radomskich i nie tylko radomskich, artystów. Gorąco popieram pomysł i życzę inicjatorom powodzenia.   

18:40, andrzejluczycki
Link Dodaj komentarz »