Polecam radomskich bloggerów:
Wiesław Wędzonka
Radosław Witkowski
Obiektywny Radomianin
Bohdan Karaś

powrót na stronę główną
RSS
środa, 27 marca 2013

Radom, przez wiele osób z innych części Polski zaczyna być przykładem miasta, które należy pokazywać jako miejsce gdzie nic się nie udaje. Negatywne oceny innych, które odbieram bardzo osobiście, pogrążające mieszkających tu ludzi, którym losy miasta nie są obojętne – w coraz większą frustrację. „Skąd jesteś?” Gdy słyszą odpowiedź pojawia się uśmiech politowania „…i co ty tam jeszcze robisz, jak możesz tam żyć?” No właśnie jak? Dlaczego w rankingach przeprowadzanych przez różne pracownie mamy najgorsze notowania praktycznie we wszystkich wskaźnikach, najgorzej żyje się w Radomiu i regionie, najgorsze perspektywy na dostanie pracy czy awans zawodowy, Gdzie nie chciałbyś mieszkać? Rejony największego bezrobocia, itd., itd., itd. Można mnożyć pytania i prezentować badania przeprowadzane przez Rzeczpospolitą, Wprost, Newsweek, Gazetę Wyborczą czy inne o krajowym zasięgu media. Wszędzie tam nas postrzegają jako wyjątkowe, w negatywnym tego słowa znaczeniu, miejsce w Polsce. Niedługo zaczną opowiadać o nas anegdoty, jak niegdyś o Wąchocku.

Dlaczego tak jest? Przecież mamy olbrzymi potencjał w wykształconych, posiadających odpowiednie umiejętności i potrafiących ciężko pracować ludzi. Mieszkają w Radomiu wybitne indywidualności w różnych ważnych dziedzinach. Mamy ośrodki naukowe, podmioty gospodarcze na naprawdę bardzo wysokim poziomie. Mamy takich samych obywateli mówiących tym samym językiem, posiadających podobne przygotowanie zawodowe i umiejętności jak mieszkańcy Kielc, Lublina, Wrocławia. Dlaczego tam się udaje a w Radomiu nie?!

Prześladuje nas jakiś pech; a to lodowisko na Pl. Jagiellońskim nam nie wyszło, nieudała się budowa centrum sportowego na Koniówce, to szafa do chwalenia prezydenta nie wypaliła, wigilia na Żeromskiego okazała się pośmiewiskiem, to daszek dla Radomiaka okazuje się bublem. Czy hasło „siła w precyzji”, nie jest czymś obraźliwym? Precyzja względem czego? Dlatego, że nieustannie od ponad sześciu lat jesteśmy na czołowym miejscu jeśli chodzi o liczbę bezrobotnych? To konsekwencja, nie precyzja. Chyba, że uznamy ten stan, przedstawiony powyżej jako cel władz Radomia, to tak to jest precyzja.

Kilka lat temu redaktor Domański pisał, o braku zaangażowania środowisk skupiających prawników, lekarzy, dziennikarzy, artystów czy przedsiębiorców w sprawy miasta. Minęło kilka lat i nic w tej sprawie się nie zmieniło. To samo dotyczy kontaktów z samorządowcami naszego regionu. Radom stracił rolę lidera w regionie. Sama wielkość miasta to wyjątkowo mało. Ograniczone, często okazjonalne spotkania to zdecydowanie nie wystarczają. Władze miasta winny wyjść z inicjatywą do tych środowisk, zorganizować stałą współpracę.  Nie bać się ludzi mądrych w swoich dziedzinach, mających inne poglądy. Trzeba dotrzeć do tych środowisk, poprosić, przekonać, słuchać, współpracować. Stać nasze zadufane władze na takie gesty? Grójec pozwoli?

Jak kropli dżdżu w czasie suszy Radom potrzebuje nowych pomysłów, nowych inicjatyw, które mogą się zrodzić w tych i nie tylko w tych środowiskach. Niepotrzebne nam są prowizoryczne daszki i ich twórcy.

Radom zasługuje na rozwój, na sukces, na to abyśmy z dumą mówili – jestem Radomianinem!

18:12, andrzejluczycki
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 18 marca 2013

Cieszę się, że radomskie SLD potrafi korzystać z dobrych rad. Najpierw radny Karaś mocno mnie skrytykował za mój wpis, a teraz wnoszą projekt uchwały o bezpłatnych biletach dla bezrobotnych. Oczywiście w słowach krytyki tylko przez niedopatrzenie nie było cytatu ostatniego zdania z mojego wpisu. Może dla tego, że postscriptum?

Znowu jestem, tym razem z przyczyn zdrowotnych, wyłączony z czynnego uczestnictwa w życiu publicznym. Śledzę, drogą internetową wiadomości i wydaje się, że mam pewne déjà vu. Parlamentarzyści PiS-u krytykują władze miasta Radomia! Panowie pamiętam doskonale jakie hasła były motorem sprawczym wygranej PiS-u w wyborach samorządowych sześć lat temu. Uwolnimy miasto od korupcji (udało się?), koniec kolesiostwa (?), i najważniejsze hasło: zmniejszymy bezrobocie! Same sukcesy, prawda. Trzeba znaleźć winnego, że nieudolnie rządzimy w Radomiu, więc zwołujemy konferencję prasową i.. Tusk jest wszystkiemu winien.

Cała odpowiedzialność za złe rządy miastem spada na was!

15:27, andrzejluczycki
Link Komentarze (1) »
czwartek, 14 marca 2013

Taką „mądrą” sentencję usłyszałem z telewizora wyświetlającego serial Stanisława Barei, wyśmiewający absurdalną rzeczywistość PRL-u. W wypowiedziach lokalnych polityków, nieprzychylnych mojemu ugrupowaniu, dostrzegam objawy głębokiego czerpania z zasobów gierkowskiego przedstawiania prawdy: nie mam konkretnych kontrargumentów – wkładam w usta adwersarza kłamliwą wypowiedź i wokół niej przeprowadzam atak.  

Panowie, w różnej formie i na różnym poziomie niemniej z wielką pasją i dużym zaangażowaniem usiłują dołożyć piszącemu te słowa, najlepiej tak aby najmocniej zabolało. Jeśli takie są wasze zamiary, musicie poszukać innego sposobu. Jestem odporny na chamstwo, kłamstwo, pomówienia i inwektywy. Dlatego zastanawiam się po co to robią? Przecież atakując innych zmniejszają krąg osób, które popierałyby ich niektóre (te dobre) projekty. Ja nie obawiam się ataków ze strony ludzi małych, zaślepionych, często bezradnych czego przejawem jest agresja. Oczywiście radomskich polityków do tej grupy nie zaliczam i nie bardzo bym chciał zmieniać zdanie.

Mam wielki szacunek do ludzi wykonujących różną uczciwą pracę, przedstawicieli wszystkich zawodów, więc dziwię się, że moi adwersarze dyskredytują praca sprzątaczki, perukarza, kelnera, czy instruktorki na siłowni. Są to równie dobrym zajęciem o ile nie lepszym od sprawowania funkcji posła czy radnego. Nie będę odnosił się do tak redagowanych publikacji.  

Esencją demokracji jest spór, wzajemne przedstawianie swoich racji, argumentowanie w oparciu o prawdę, prezentowanie swoich poglądów. Apeluję o zachowanie konstruktywnej formy naszych sporów. Jednym z przykazań dekalogu jest: Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu. Dlatego zacytuję klasyka „nie idźcie tą drogą”.

15:52, andrzejluczycki
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 marca 2013

Odbyło się, kolejne już spotkanie „ponad podziałami” zorganizowane przez prezydenta miasta. Wspólnie z wicemarszałkiem Ruszczykiem  wzięliśmy w nim udział. Dyskutowaliśmy w gronie prezydium zarządu PO na temat tego spotkania i doszliśmy do wniosku, że mimo wielu zastrzeżeń powinniśmy zaznaczyć nasz udział. Jesteśmy odpowiedzialnymi działaczami politycznymi, pracowaliśmy, pracujemy i będziemy pracować na rzecz miasta i regionu. Nie obrażamy się na wyborców, jak to robi PiS bojkotując demokratycznie wybrane organy państwa, jak choćby spotkania Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Wzięliśmy udział w spotkaniu wyraźnie artykułując zastrzeżenia do formuły. Po pierwsze organizatorzy „zapomnieli” zaprosić na posiedzenie Zbigniewa Banaszkiewicza, przewodniczącego radomskich struktur Platformy Obywatelskiej, osoby bardzo mocno zaangażowanej w działania i pozyskiwania olbrzymich pieniędzy na rzecz miasta. Wiesława Wędzonki wiceprzewodniczącego Rady Miasta, Waldemara Kordzińskiego szefa Klubu Radnych PO. Już ten fakt stawia pod znakiem zapytania formułę spotkania – ponad podziałami. Chyba, że jest konflikt w radomskich strukturach PiS i takie spotkanie „ponad podziałami” jest konieczne?

Po drugie tematy narzucone przez organizatora. Potraktowaliśmy to, jako próbę usprawiedliwienia złego rządzenia Radomiem i zrzucenia odpowiedzialności za ten stan rzeczy na Platformę Obywatelską.

Zaproponowałem, w imieniu radomskiej Platformy Obywatelskiej (zawsze jesteśmy gotowi poprawiać błędy tych, którzy źle rządzą naszym miastem) następujące rozwiązanie;

  1. Zakończyć dzisiejsze spotkanie – ponieważ nie spełnia założeń spotkania „ponad podziałami”.
  2. Wznowić posiedzenie poszerzając listę uczestników o szefów struktur politycznych, przewodniczących klubów radnych i wiceprzewodniczących Rady Miejskiej.
  3. Ustalić porządek spotkań na zasadzie – każde ugrupowanie polityczne biorące udział w posiedzeniu wprowadza jeden punkt do porządku obrad.

Organizatorzy spotkanie nie zgodzili się z naszymi postulatami w związku z tym uczestniczyliśmy w posiedzeniu w roli obserwatorów.

 

Po uroczystościach podpisania porozumienia inaugurującego funkcjonowanie Radomskiego Centrum Innowacji i Technologii, miałem okazję rozmawiać z Marszałkiem Sejmu Panią Ewą Kopacz, która poinformowała mnie, że w czwartek podpisane będzie z jej udziałem porozumienie miasta z ministrem kultury dotyczące dofinansowania w kwocie 7,5 miliona złotych radomskiej Szkoły Plastycznej. Jest to kolejna kwota realnych pieniędzy pozyskanych dla Radomia.

Dziękujemy Pani Marszałek!

 

Na koniec o dysonansie, jakiego byliśmy świadkami podczas dzisiejszego spotkania „ponad podziałami”. Otóż jeden z uczestników wyróżniał się bardzo swoim ubiorem. Zastanawiam się co to mogło oznaczać? Czyżby stylista go nie lubił, czy pobory pobierane w różnych miejskich instytucjach są tak niskie, że nie starcza mu na koszulę i krawat, czy może tak bardzo zależało mu na zlekceważeniu pozostałych uczestników posiedzenia, iż postanowił zademonstrować to przychodząc w niebieskiej bluzeczce.

 

 

22:18, andrzejluczycki
Link Dodaj komentarz »
sobota, 09 marca 2013

W czasach mojej młodości radiowa Trójka nadawała cudowną audycję „Ilustrowany Tygodnik Radiowy”, a później „Powtórkę z rozrywki”. Cała plejada znanych autorów, aktorek i aktorów polskich prezentowała fantastyczne, dziś już legendarne, skecze, piosenki, scenki satyryczne. Bardzo celnie, z dużym poczuciem humoru pokazywała naszą ówczesną rzeczywistość. Był tam stały punkt autorstwa nieodżałowanego Jacka Janczarskiego prezentowany przez parę świetnych aktorów Martę Lipińską i Krzysztofa Kowalewskiego „Kocham pana, panie Sułku”.

Nasunęło mi się to skojarzenie po przeczytaniu wpisu na blogu Pana Bohdana Karasia polemizującego z moim tekstem „Tańsze bilety z prośbą do Tuska”. Generalnie lubię ludzi, jednych trochę więcej innych nieco mniej. Na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby, których nie lubię, do tej grupy na pewno Pan radny nie należy. Cenię bardzo wysoko erudycję, profesjonalizm, otwartość na odmienne poglądy, sarkazm, dowcip, czasem nieco złośliwości, brak zacietrzewienia. Większość tych cech dostrzegam w Panu radnym. Kiedy tylko czas mi pozwala staram się czytać Pański dziennik. Zdarzają się Panu gorsze dni ale to tak jest z codziennym pisaniem – nie zawsze ma się twórczą wenę. Odbierałem i odbieram Pana pozytywnie mimo dzielących na poglądów, w niektórych kwestiach – zasadniczych. Na dowód tego umieszczę link do Pana na swojej stronie.  

Pan Sułek też miał… oryginalną ocenę rzeczywistości, a mimo to trwała przy nim wierna Eliza.

Szanowny Panie radny, im więcej złośliwych uwag z Pana strony tym częściej będę powtarzał tytuł wpisu. Chyba że pojawi się gajowy Marucha.

07:53, andrzejluczycki
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 marca 2013

Jest pomysł, jest projekt jest szansa na realizację inicjatywy, która jest tak bardzo potrzebna. Centrum Innowacji i Technologii może stać się źródłem owocującym nowymi rozwiązaniami, nową myślą, nowymi pomysłami. Gratuluje pomysłodawcom i inicjatorom tego zamierzenia. Radom bardzo potrzebuje takich realizacji. Mamy wielki potencjał naukowy, mamy prężnych, głodnych sukcesu ludzi przemysłu, jest wola aby przekuć te zamiary w konkretne rozwiązania. Jestem przekonany, że połączenie gospodarki z nauką i przy wsparciu samorządów stworzy zaczyn, z którego wyrośnie wiele produktów.

Tyle na dziś jak wrócę z wczasów odniosę się do innych spraw.

20:24, andrzejluczycki
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 marca 2013

Jestem na tygodniowym urlopie poza granicami kraju i niestety tylko dorywczo śledzę informację z naszego miasta. Dzisiejsza wiadomość jest dobra - Piotr Szprendałowicz został przez sąd uniewinniony. Gratuluję Piotrze! Wiem z autopsji, jak dużo wysiłku i silnej woli potrzeba aby oprzeć się zarzutom. Jak trudne są to doświadczenia może powiedzieć tylko osoba, która doświadczyła podobnych przeżyć. Dałeś radę i to jest Twoje zwycięstwo.

18:38, andrzejluczycki
Link Dodaj komentarz »