Polecam radomskich bloggerów:
Wiesław Wędzonka
Radosław Witkowski
Obiektywny Radomianin
Bohdan Karaś

powrót na stronę główną
RSS
wtorek, 29 stycznia 2013

Hurra, nareszcie wspaniała wiadomość! Prezydent podjął długo oczekiwaną decyzję – utworzył w magistracie nowy wydział ds. konsultacji. Jest to działanie długo i z niecierpliwością oczekiwane przez mieszkańców Radomia.

Dlaczego? Ano zbliżają się wybory więc musi być specjalny wydział mający przygotować prezydenta i członków rządzącego PiS do kampanii wyborczej. To przecież jest najważniejszy akt w demokratycznym państwie. Prezydent przy pomocy jedynych słusznych dyrektorów wydziału (sam to robiąc, mógłby nieopatrznie poplamić sobie co nieco), będzie konsultował się społecznie. Mianowicie, pytał jak można nie kochać Pana Prezydenta? Albo, dlaczego opozycja jest be, lub jak zaczarować rzeczywistość, aby Radom rządzony przez PiS, nie był w Polsce pośmiewiskiem.  Na pewno w tej jednostce będą się rodziły nowe, porywające pomysły. Powstaną wspaniałe, powalające na kolana przeciwników politycznych, projekty. Będzie prezydent miał o czym mówić, pisać, zwoływać konferencje prasowe.

Znaczącym osiągnięciem będzie wyraźne zmniejszenie kolejki oczekujących na pracę członków i sympatyków PiS. Przecież głównie chodzi o zmniejszenie bezrobocia!

Łezka się kręci – czemu wcześniej tak wspaniała myśl nie zaświtała w główkach nie od parady?

Serdecznie gratuluję nowatorskiego pomysłu prezydentowi naszego miasta – tylko mam jedno pytanie, dlaczego my mamy za to płacić?

18:26, andrzejluczycki
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 stycznia 2013

W piątek byłem na bardzo sympatycznej uroczystości otwarcia Domu Ludowego w Zakrzewskiej Woli. Bardzo ładny obiekt, ciekawie zaprojektowany, z ciepłym funkcjonalnym wnętrzem. Jeden z wielu tego typu w gminie. Jest to gmina wyjątkowa. Gmina, w której się prawie wszystko udaje. Nie ma miesiąca aby coś nowego nie otwierano, oddawano do użytku. Wbrew panującemu w kraju, w województwie kryzysowi, gmina Zakrzew buduje, modernizuje, inwestuje. Ilościom projektów planowanych i realizowanych jestem zszokowany.

Dlaczego w jednym miejscu, w tej biednej Ziemi Radomskiej, gdzie brak chętnych do inwestowania, gdzie bezrobocie jest największe w Polsce, gdzie powoli my mieszkańcy Radomia, stajemy się pośmiewiskiem dla reszty Polski – jest gmina, w której może być przyrost inwestycji, rozwój, postęp? Gmina w stu procentach zwodociągowana, gmina gdzie jest najwięcej kilometrów utwardzonych dróg przypadających na jednego mieszkańca. Gdzie lokalizują swoją siedzibę coraz to nowe podmioty gospodarcze. Gdzie wreszcie otwierane są (a nie zamykane jak w Radomiu) placówki kultury, oświaty.

Jak to możliwe? Recepta jest prosta – mieszkańcy gminy mądrze wybierają. Wybrali radnych, którzy rozumieją, że inwestują w swoją przyszłość. Wybrali wójta, który od kilku kadencji ciężko
pracuje na rzecz swojej małej ojczyzny.

Jak to robi? Zaczął od wizji, którą zaraził mieszkańców. Później przekonywał wiele bardzo ważnych w województwie i w państwie osób do swoich projektów, zamierzeń. Zdobył przyjaciół z różnych stron sceny politycznej, którzy pomagali i pomagają. Pracuje. Wszędzie był i jest, puka do różnych drzwi. Czasami, gdy drzwi bywają zamknięte, wchodził oknem. Zdobył i nadal zdobywa środki zewnętrze, kilkakrotnie przekraczające budżet gminy. Mądrze inwestuje w infrastrukturę, drogi, w kulturę, w historię. Zachęca innych do inwestowania w swojej gminie.

Efektów pracy radnych i wójta tej gminy serdecznie gratuluję ….i zazdroszczę.

Czy Radom nie zasługuje na takich gospodarzy?

09:35, andrzejluczycki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 stycznia 2013

Miałem do tego tematu nie wracać, napisałem i powiedziałem o tym, wydawać się mogło wszystko. Niemniej jednak telefony od dziennikarzy z prośbą o komentarz do wpisów działaczy PiS zmuszają mnie do zajęcia stanowiska. Cóż, czwarta władza:)

Po pierwsze, prezydent Kosztowniak do mnie nie pisze i nie pisał, ani niestety minister Bieńkowska (akurat tego bardzo żałuję). Dlatego nie miałem żadnej wiedzy, do wczoraj, o treści korespondencji tych osób.

Obowiązujący podział Polski na jednostki statystyczne oparty na granicach województw, był zgłoszony do Unii Europejskiej przez rząd PiS-u. Podział istnieje do dziś i będzie obowiązywał, co najmniej do 2020 roku. To, że była to błędna decyzja – dyskryminująca między innymi Ziemię Radomską, widać wyraźnie. Gdzie byli wtedy moi oponenci? Brakło wyobraźni, odwagi czy weny?

Zmiana istniejącego podziału to bardzo trudne zadanie do przeprowadzenia i wymaga pełnego zaangażowania wielu organów władzy w Polsce i Unii.

Pismo od przewodniczącego Konwentu Powiatów Województwa Mazowieckiego kierowane do Urzędu Marszałkowskiego, na temat podziału statystycznego Mazowsza na dwie jednostki datowane jest na 3 luty 2012 roku.

Z przytaczanej treści pisma Pana Kosztowniaka wynika, iż prawdopodobnie konsultował ten projekt z tymi samymi ekspertami, co ja. Doskonali fachowcy. Notabene w pierwotnym moim tekście przytoczyłem ich nazwiska, ale na wyraźne życzenie tych osób, nie zamieściłem danych autorów opracowań. Pełną treść ich pracy (wyliczenia, tabele, wykresy) przesłałem wszystkim radnym dwóch merytorycznych komisji naszego sejmiku – w tym radnym PiS. Materiały poświęcone tej tematyce   dotarły kilka dni przed konferencją prasową parlamentarzystów PiS z naszego okręgu wyborczego.

Na swoim blogu pisząc o plagiacie, nie odnosiłem się do NUTS-ów tylko do tzw. centrum usług wspólnych, o czym młode wilczki PiS, jak rozumiem przez przypadek zapomnieli.

Bardzo bym chciał, aby z równym poświęceniem i żarliwością działacze PiS tropili dobre rozwiązania dla naszego miasta w sprawach bezrobocia, ceny wywozu śmieci, komunikacji, skutecznej promocji Radomia, poprawy notowań w ogólnopolskich rankingach i wielu, wielu, innych sprawach.

Moje koleżanki, koledzy z Platformy i ja mamy konkretne propozycje jak rozwiązać problemy, dotkliwie doskwierające mieszkańcom Radomia i regionu, z którymi PiS sobie od sześciu lat nie radzi. Będziemy upubliczniać nasze rozwiązania w stosownym czasie.

Wykorzystacie?

10:35, andrzejluczycki
Link Komentarze (1) »
środa, 23 stycznia 2013

Ostatnią sesję Sejmiku Mazowsza zdominował punkt „Informacja na temat funkcjonowania lotniska Warszawa-Modlin”. Radni opozycji mocno postulowali o powołanie komisji śledczej mającej zbadać sprawę lotniska. Dyskutowaliśmy nad tym pomysłem przed obradami sejmiku w trakcie posiedzenia klubu Platformy Obywatelskiej. Ocena była zdecydowanie negatywna.  Jak można lustrować spółkę, w której jako samorząd mamy mniejszościowe udziały? Na jakiej podstawie, my radni, mamy badać dokumenty podmiotu prawa handlowego? W jakim trybie i na jakiej podstawie miałaby pracować komisja? Pytań i wątpliwości było więcej. Wniosek był jeden – nie zgadzamy się na propagandowe, niczego niewyjaśniające rozgrywanie tej sprawy.

Debata na ten temat trwała wyjątkowo długo, prawie trzy godziny.

Jakie udało ustalić się fakty.

Przetarg na wykonanie, miedzy innymi około tysiąca metrów pasa, wygrała firma Erbud. Funkcję inwestora zastępczego, wyłonionego również w drodze przetargu, pełni firma BUD-INVENT.
Realizacja inwestycji rozpoczęła się na początku 2011 roku. Prace przy pasie startowym zakończono jesienią 2011r. W styczniu 2012r. zauważono pierwsze pęknięcia nawierzchni pasa. Wykonawca, inwestor zastępczy i zarząd spółki podjęli decyzje o naprawie ubytków pasa specjalną żywicą. Spółka, przed otwarciem lotniska otrzymała wszystkie potrzebne zezwolenia i rozpoczęła działalność. Pod koniec ubiegłego roku, po kilku mroźnych dniach Inspektor Nadzoru Budowlanego zamknął pas startowy. Przyczyna – łuszczenie się nawierzchni.

No i zaczęło się. Wszystkie media zrobiły z tego temat dnia. Opozycja, wykorzystując zainteresowanie opinii publicznej, przystąpiła do frontalnego ataku. Na grudniowych sesjach największy atak przeżył marszałek Struzik. Pewnie nie do końca zasłużony, ale podłożył się w tej sprawie w sposób znaczący. Zrobił z tego zadania sztandarową inwestycję na Mazowszu. Z wielkim, propagandowym zadęciem wieszczono kolejne etapy realizacji lotniska. Oficjalne otwarcie było niemalże świętem Mazowsza.

W trakcie sesji wystąpiło kilkunastu radnych, niektórzy kilkakrotnie. Na polemikę, dociekliwe a czasami złośliwe pytania, próbowali odpowiadać członkowie zarządu Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa-Modlin i przewodniczący rady nadzorczej spółki (de facto skarbnik województwa). W mojej ocenie przyjęli złą taktykę obrony. Próba zrzucenia odpowiedzialności za tą sytuację na wykonawcę i inwestora zastępczego, była błędna. Niezależnie kto, w kierowanej przeze mnie firmie, jest wykonawcą zadania – ja jestem odpowiedzialny za końcowy efekt. Kto tej podstawowej zależności nie rozumie nie powinien być szefem.

Powiedziałem o tym w swoim wystąpieniu ale mówiłem również o tym, że o kłopotach lotniska debatowaliśmy na posiedzeniu połączonych komisji strategii i komisji infrastruktury 11 kwietnia 2012r. Nikt z radnych – prócz Andrzeja Łuczyckiego – nie był zaniepokojony stanem płyty pasa startowego. Nie było niepokoju, nie było pytań, wręcz nie było zainteresowania tym tematem. Wtedy nie było kamer, mikrofonów i dziennikarzy a więc po co się wysilać. Tak „solidnie” traktują swoją pracę w sejmiku radni opozycji.

Lotnisko zacznie funkcjonować prawdopodobnie w maju tego roku. Należy zerwać wierzchnią warstwę pasa startowego i położyć nową nawierzchnię. Nie da się tego wykonać przy ujemnej temperaturze. Czy nie można było tego zrobić na początku ubiegłego roku? Pewnie można, tylko kto podjął inną decyzję i dlaczego?

07:54, andrzejluczycki
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 stycznia 2013

Kwestie bezpiecznego poruszania się po naszych drogach jest mi bliska. Polska jest niestety w czołówce państw, gdzie na drogach ginie rocznie kilka tysięcy osób. Liczby, które co roku są podawane przez policję zawsze budziły i budzą wielki sprzeciw. Spotykam się czasem z rodzinami ofiar wypadków drogowych, jak gorzko mówią o niepotrzebnej, spowodowanej brawurą, czy wręcz głupotą - śmierci, kalectwa, cierpienia. Z kolei prawnicy mówią, że nic tak nie hamuje temperamentu kierowcy jak nieuchronność kary. Pamiętam ile złych emocji wywoływało montowanie fotoradarów na skrzyżowaniu popularnej siódemki w Tarczynie. Przeglądałem wtedy statystyki zdarzeń drogowych na tym właśnie skrzyżowaniu. Przed zamontowaniem kamer ilość wypadków z ofiarami była bardzo wysoka. Co tydzień statystycznie dochodziło do poważnych w skutkach wypadków. Po zamontowaniu tych urządzeń ilość zdarzeń drogowych drastycznie spadła. Okazuje się, że jest to skuteczna broń w walce o bezpieczeństwo na drodze. Dlatego popieram mądre, przemyślane instalowanie urządzeń sprawdzających zachowanie kierujących na drodze.

Idea była taka, iż mają to być dobrze widoczne urządzenia ustawiana na najbardziej niebezpiecznych odcinakach dróg. Głównym i nadrzędnym celem miała być poprawa bezpieczeństwa na drogach.

Przez lat kilka – jeszcze za ministra Polaczka w rządzie PiS – toczyła się debata o konieczności wprowadzenia tych urządzeń w Polsce. Oczywiście, a są to zamierzenia bardzo niepopularne, opozycja mocno krytykowała te rozwiązanie. Dzisiaj jest podobnie, rząd chce - opozycja nie.

Niestety, nasz rząd, wprowadzając fotoradary w Polsce, popełnia szereg błędów.

Zasadniczym błędem było umieszczenie w budżecie państwa kwoty, po stronie dochodów 1, 5 miliarda zł. Nie wiem kto wymyślił tę kwotę i jej wpisanie do budżetu (mogę się tylko domyślać), ale ten fakt spowodował, iż altruistyczna idea dbania o bezpieczeństwo na drogach – padła jak bańka mydlana. Nie da się Polakom teraz wmówić, o czystych, mających chronić i zdrowie i życie, pobudkach.

Kwestia następna to ubranie w te buty Inspekcji Transportu Drogowego. Formacja, która tylko pośrednio zajmowała się kwestiami ruchu drogowego staje się w tej sytuacji, policją bis. Jest to dla kierującego pojazdem osobowym sytuacja zupełnie niezrozumiała. Do tej pory kontrolą drogową, w tym pomiarami prędkości, zajmowała się policja. Było to zrozumiałe, czytelne i gdyby policja dostała takie duże środki na uruchomienie programu, zapewne skuteczne.

Najbardziej zawiodła promocja nowego rozwiązania. Słuchałem wypowiedzi ministra Nowaka w różnych mediach na ten temat. Lubię Sławomira Nowaka, ale nie można używać argumentów, o których zwolennicy Platformy mówią – godne PiS-u. Nie wolno uczyć ludzi w majestacie prawa cwaniactwa – nie przyznam się, zapłacę więcej ale punktów karnych nie dostanę. Nie wolno zmuszać nas do denuncjowania bliskich – nie powiesz kto prowadził, ty zostaniesz ukarany. Nie wolno oskarżać tych, którzy nie zgadzają się z takimi uregulowaniami o aprobowanie piractwa drogowego.

Hipokryzją jest sytuacja, w której parlamentarzyści przyjmują ustawę, która ich nie dotyczy bo chroni ich immunitet. Szanowni Państwo więcej pokory, utożsamiajcie się z wyborcami.

Kwestia ostatnia, ale odnosząca się również do naszego radomskiego podwórka. W ostatnim czasie dostaję wiele pytań od wójtów, burmistrzów w jaki sposób zainstalować na ich terenie fotoradary. Byłoby to zrozumiałe, gdyby przez tych samorządowców przemawiała tylko troska o stan bezpieczeństwa. Mam dziwne przekonanie, że nie do końca o to chodzi. Podany przez Straż Miejską w Radomiu dochód z fotoradarów jest wskazaniem rzeczywistych intencji naszych włodarzy. Daleki jestem od poglądów, niektórych polityków wnoszących likwidację straży miejskich ale ograniczenie ich jurysdykcji wydaje się poglądem słusznym.

18:48, andrzejluczycki
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 stycznia 2013

Dzisiaj tj. 18 stycznia w samo południe miała miejsce konferencja prasowa, w której uczestniczył Radosław Witkowski, Jerzy Zawodnik, Mateusz Tyczyński i ja. Konferencja poświęcona była głównie sprawą pozyskiwania środków z Unii Europejskiej dla naszego regionu w nowym okresie. Odniosłem się również do podkradania pomysłów, rozwiązań, przez działaczy PiS. Pisałem już o tym i mówiłem w trakcie konferencji, ani ja, ani moi koledzy i koleżanki z PO nie mamy pretensji o propagowanie czy wykorzystywanie dobrych pomysłów dla Radomia czy regionu radomskiego przez innych. Wprost przeciwnie uważamy, że dobre pomysły powinny mieć skuteczny finał. Z jednym zastrzeżeniem – autor czy autorzy tych pomysłów winni być wskazani.

Dziennikarze postawili tezę, z którą zgodzić się nie mogę. Twierdzili, iż działacze PiS po prostu nas wyprzedzili. Ogłosili nieswoje pomysły na konferencjach prasowych i one zaczęły funkcjonować jako ich. Pomimo wcześniejszych o kilka dni publikacjach na moim blogu. Ogłaszanie w jakiejkolwiek innej, niż konferencje prasowe, formie swoich przemyśleń upoważnia konkurentów do bezkarnego korzystania z cudzej pracy.  To tak, jakby ktoś kto bezczelnie fauluje przeciwnika wygrywał mecz. Istnieją granice przyzwoitości. Nie jest przypadkiem, że odbywają się dwie konferencję prasowe, w jednakowym czasie, prezydenta miasta, później parlamentarzystów PiS i przekazywane są informacje jako ich pomysły zaczerpnięte z mojego bloga.

Koniec na ten temat, mam nadzieję, iż nie będzie okazji aby do takiego przypadku wracać.

Konferencja była bardzo długa i już nie zdążyłem odnieść się do kwestii uchwały ‘śmieciowej” przyjętej przez naszych miejskich radnych. Chodzi o stawki za wywóz śmieci, jakie radni zaaprobowali na sesji w ostatnim dniu roku. Otóż stawka podstawowa w wysokości 17, 55 zł. miesięcznie od jednej osoby, to dwukrotnie więcej niż płaci do tej pory mieszkaniec Ustronia. Skąd taka wysokość, skąd taka kalkulacja? Czy prawdziwą jest teza ważnych osób w Radomiu, którzy twierdzą, iż te stawki są po to aby ratować wątły budżet magistratu? Gdyby teza okazała się prawdziwa byłby to dowód na przejaw nieudolności władz miasta. Te władze, po raz kolejny zapominają po co zostały wybrane. Ich podstawowym zadaniem jest pilnowanie interesów mieszkańców. Dwukrotne zwiększenie naszych obciążeń z tytułu wywozu śmieci, jest według nich, głębokim dbaniem o interes mieszkańca. Gratuluję.

Drugą kwestią, którą chcę poruszyć w kontekście uchwały to osoby o niskich dochodach. Szanowne władze dzięki między innymi waszej twórczej pracy, są takie osoby w Radomiu. Czy nie można – wzorem innych miast – obniżyć opłat tej grupie obywateli Radomia?  

Życzę miłej, twórczej pracy.

07:12, andrzejluczycki
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 stycznia 2013

Dzisiaj tj. 15 stycznia 2012r prezydent Kosztowniak ogłosił, iż napisał list do ministra Boniego aby w Radomiu umieścić tzw. centrum usług wspólnych. Jest to oczywiście bardzo dobra koncepcja.  Ma ona jedną zasadniczą wadę. Otóż właśnie kilka dni temu dokładnie 11 stycznia to właśnie ja na swoim blogu zaproponowałem to rozwiązanie w planach dla Radomia. czytaj

Panie Kosztowniak cieszę się, że korzysta Pan z dobrych rad i pomysłów, mam ich jeszcze więcej. Chętnie, dla rozwoju Radomia podzielę się nimi. Proszę jedynie o podawanie autora tych dobrych pomysłów dla naszego miasta. Niech Pan się nie wstydzi korzystać z pomysłowości ludzi mądrzejszych od siebie, należy tylko ujawniać pomysłodawców, to nie jest wstyd.

Pan popełnił plagiat.  

20:27, andrzejluczycki
Link Dodaj komentarz »

Od kilkudziesięciu lat trwa próba przekazania wodociągów, będących własnością Spółdzielni Mieszkaniowej Ustronie, na rzecz Radomskich Wodociągów. Nasza Spółdzielnia budowana była na nieuzbrojonych terenach podmiejskich w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Drogi, ulice, chodniki, infrastrukturę podziemną – a więc kanalizację, wodociągi, ciepłociągi, gazociągi, kable energetyczne – budowane były od początku. Spółdzielcy współuczestniczyli w kosztach tych inwestycji. Kolejno, różne podmioty wyspecjalizowane w dostarczaniu mediów mieszkańcom przejmowały poszczególne elementy infrastruktury na swój majątek. Wyjątkiem były wodociągi. Kolejne władze Spółdzielni nie przekazały, z różnych powodów instalacji wodno-kanalizacyjnej Wodociągom.

Skutek jest taki, że do tej pory, my mieszkańcy Ustronia płacimy dwukrotnie za wodę, dostarczaną do naszych mieszkań. Raz, płacimy stawkę określoną przez radnych naszego miasta, obowiązującą wszystkich mieszkańców Radomia, drugi raz ponosimy koszty konserwacji i utrzymania sieci wodociągowej na terenie Ustronia.

Od początku naszej kadencji (Rady Nadzorcza i Zarząd Ustronia), staramy się o przekazanie sieci wodociągowej Miastu. Historię naszych starań można przeczytać tu, Niestety, władze miasta stawiają różnorodne przeszkody, twierdząc, iż one uniemożliwiają przejęcie naszych wodociągów. Przeszkody były sztuczne, celowo piętrzone przez moich oponentów. Stwierdzenie moich nie jest przejawem megalomanii. Zacytuje słowa jednego z prominentnych działaczy PiS-u „…i dopóki Łuczycki będzie przewodniczącym rady nadzorczej, dopóty wodociągów miasto nie przejmie”.

Wydaje się, że PiS w tej sprawie zmienił zdanie pod wpływem kilku argumentów. Najważniejszy to postawa radnych opozycji, stanęli murem za mieszkańcami Ustronia. Po raz kolejny im serdecznie dziękuję. Następnym czynnikiem były uwarunkowania prawne – władze miasta wiedziały, że stoją na straconej pozycji, a widząc naszą determinację obawiały się przegranej w sądzie, tuż przed wyborami. Niebagatelnym argumentem był żłobek i przedszkole przy ul Gagarina. W budynku tym, należącym do spółdzielni, miasto prowadzi jedyny będący jednostką miejską - żłobek i przedszkole. Korzystali z tych obiektów bezumownie i bez jakichkolwiek opłat. W zamian za przejęcie sieci wodociągowych przekazaliśmy miastu ten budynek. Traktujemy to jako nasz wkład w ewentualny remont sieci wodociągowej.

W imieniu mieszkańców Ustronia dziękuję, że władze miasta przestają nas traktować jako obywateli drugiej kategorii.

19:03, andrzejluczycki
Link Dodaj komentarz »
sobota, 12 stycznia 2013

Na początek co to jest NUTS i dlaczego to takie ważne.  Po polsku nazywa się to Klasyfikacja Jednostek Terytorialnych do Celów Statystycznych. NUTS w języku francuskim to Nomenclature des Unites Territoriales Statistique, w angielskim Nomenclature of Units for Territorial Statistics. Jest to standard geokodowania rozwinięty w Unii Europejskiej na potrzeby identyfikowania statystycznych jednostek terytorialnych. Wyróżniono 3 poziomy NUTS, z których najważniejsze są NUTS 2 oraz NUTS 3 – służące identyfikacji obszarów kwalifikujących się do wsparcia w ramach polityki strukturalnej UE. Na poziomie NUTS 2 wspierane są obszary problemowe o niskim poziomie rozwoju, a na poziomie NUTS 3 – obszary wymagające restrukturyzacji oraz regiony przygraniczne.

Rozporządzenie dzieli jednostki NUTS na dwa rodzaje – jednostki administracyjne, jeżeli na dany poziom NUTS odpowiada jednostkom administracyjnym danego kraju, oraz jednostki nieadministracyjne, jeżeli jednostki danego poziomu NUTS powstają z łączenia ze sobą jednostek administracyjnych danego kraju. Załącznik II do rozporządzenia wymienia jednostki uznane za administracyjne. Jednostkami administracyjnymi są np. w Niemczech jednostki NUTS 1 kraje związkowe, w Polsce jednostki NUTS 2 są województwa.

Rozporządzenie w sprawie klasyfikacji NUTS dopuszcza istnienie jednostek nie pokrywających się z granicami administracyjnymi. Określa minimalne i maksymalne progi populacji poszczególnych poziomów w danym państwie i tak NUTS-1 od 3 do 7 milionów, NUTS-2 od 800 000 do 3 milionów,. Dla poziomu składającego się z jednostek nieadministracyjnych, każda jednostka musi zawierać się w tych przedziałach.

Konwent Powiatów Województwa Mazowieckiego proponuje wprowadzenie nowych jednostek statystycznych w województwie mazowieckim. Argumentuje to tym, że „jest nieodzowne z uwagi na kryterium liczby ludności, geograficzne, społeczno-gospodarcze, historyczne, kulturowe oraz uwarunkowania środowiska naturalnego”. Konwent proponuje podział województwa na dwa regiony NUTS-2;

  • miasto Warszawa,
  • pozostała część województwa.

Zwróciłem się w tej sprawie o opinię do kilku osób. Z przeprowadzonych konsultacji  wyłania się koncepcja podziału naszego województwa na trzy jednostki NUTS-2;

  • miasto Warszawa,
  • „region centralny" – obecne podregiony ciechanowsko-płocki i warszawski zachodni,
  • „region środkowowschodni" – obecne podregiony ostrołęcko-siedlecki, radomski i warszawski wschodni. 

Biorąc pod uwagę kryteria jak i ewentualne korzyści, propozycja podziału statystycznego województwa jawi się jako słuszna. Wydaje się jednak, że wszystkie czynniki, w szczególności zaś kryterium liczby ludności oraz sytuacji społeczno-gospodarczej, przemawiają bardzo mocno za utworzeniem w województwie trzech jednostek NUTS-2. W tym wariancie obszar województwa poza Warszawą zostałby podzielony południkową granicą przez środek – na część wschodnią i zachodnią. Oczywiście rzeczywisty podział przebiegałby wzdłuż istniejących granic powiatów.

Uzasadnieniem takiego rozwiązania jest kilka czynników:

  • liczba ludności, podział na trzy jednostki zbliży nas do proporcji ilości osób zamieszkałych w innych NUTS-2 w kraju, a jednocześni zmieścimy się w widełkach określonych przez Unię,
  • dynamikom rozwoju proponowanych jednostek,
  • PKB, środki trwałe w podmiotach gospodarczych, nakłady inwestycyjne, wynagrodzenia, stopa bezrobocia itp.

Wreszcie czynnik, który najbardziej przekonuje: utworzenie trzech jednostek NUTS-2 w województwie mazowieckim pozwoli zakończyć trwającą od kilku lat bezskuteczną dyskusję, czy i w jaki sposób wschodnie podregiony województwa mazowieckiego mogą zostać objęte programem wsparcia Polski Wschodniej. Wskaźniki rozwoju podregionów ostrołęcko-siedleckiego i radomskiego plasują je poniżej szeregu podregionów zaliczonych do Polski Wschodniej. Zważywszy że trudno jest wskazać istotną różnicę pomiędzy podregionami ostrołęcko-siedleckim a bialsko-podlaskim bądź łomżyńskim, tak samo jak pomiędzy podregionami radomskim a kieleckim, brak dostępu do środków pomocowych dla ściany wschodniej w przypadku podregionów województwa mazowieckiego jawi się jako niesprawiedliwość. Powodem, dla którego wschodnia część województwa mazowieckiego nie została objęta programem Polski Wschodniej, miała być niemożność delimitacji obszaru wsparcia na poziomie niższym niż NUTS-2. Zatem utworzenie jednostki NUTS-2 składającej się z obecnych podregionów: ostrołęcko-siedleckiego i radomskiego, ostatecznie rozwiązuje ten problem. Jednocześnie porównanie jej terytorium z terytorium obecnego obszaru Polski Wschodniej nie pozostawia wątpliwości, że powiększenie tego ostatniego o wschodnią część województwa mazowieckiego jest racjonalne również z punktu widzenia geograficznego. Powyższej zalety nie posiada podział województwa mazowieckiego na dwie jednostki NUTS2.

14 stycznia obradują wspólnie dwie komisje Sejmiku, Komisja Strategii Rozwoju Regionalnego i Zagospodarowania Przestrzennego oraz Komisja Rozwoju Gospodarczego, Infrastruktury i Przeciwdziałania Bezrobociu. Mamy rozpatrywać wniosek o nowy odział statystyczny Mazowsza. Będę przekonywał radnych do koncepcji podziału na trzy jednostki.

11:50, andrzejluczycki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 stycznia 2013

Chciałem zabrać głos w dyskusji, która do tej pory toczy się o marzeniach radomian. Warto marzyć, puścić wodze fantazji i zastanowić się co chcielibyśmy osiągnąć w swoim życiu, jak powinno wyglądać nasze otoczenie, jak powinniśmy się rozwijać. Marząc, możemy nie zwracać uwagi na przyziemne problemy dnia codziennego i puścić wodze fantazji. Marzę by miasto moje, moich dzieci i przyjaciół rozwijało się. Chciałbym by każdy, kto szuka pracy nie musiał tego robić w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, lub co gorsza poza granicami kraju ale znalazł satysfakcjonujące zajęcie w Radomiu. By po pracy za godziwą płacę, mógł pójść do Ogrodu Botanicznego, czystego, zadbanego i bezpiecznego parku, czy do przytulnej kawiarni na wyremontowanej Starówce. Chciałbym, aby radomski deptak był miejscem tętniącym życiem przez całą dobę. Chciałbym, by osoby chore mogły skorzystać z nowego Centrum Onkologicznego. Chciałbym, by w moim mieście powstało hospicjum stacjonarne. Chciałbym, by młodzi radomianie znaleźli w swoim mieście wszystkie satysfakcjonujące ich kierunki studiów. Chciałbym, aby rozwiązane zostały problemy komunikacyjne w naszym mieście. Chciałbym...

Marzenia dobra rzecz, ale moim zdaniem czas przejść do planów. Od 2014 roku zaczyna się nowy budżet Unii Europejskiej, również nowa, być może ostatnia szansa dla Radomia na duży skok rozwojowy. Szansa, której nie możemy zaprzepaścić. Dlatego już dziś musimy wspólnie zaplanować co chcemy osiągnąć do roku 2020. Czy dalej będziemy miastem z jednym z najwyższych wskaźników bezrobocia, miastem, które opuszcza, nie znajdując swojej szansy młodzież, miastem zaniedbanej Starówki, choć z kilkoma drogami na których położono nowy asfalt?

Dyskusji o konkretnych planach naszej władzy mi brakuje. Obecna ekipa rządzi miastem już ponad 6 lat, dlatego z pewnością szuflady w magistracie pełne są planów. Dziś należy wybrać te strategiczne dla rozwoju naszego miasta i rozpocząć walkę o ich realizację.

Moje propozycje:

  • Budowa Parku Naukowo - Technologicznego jako miejsca dla rozwoju nowych firm, w którym znajdą konkurencyjne powierzchnie biurowe, produkcyjne i magazynowe oraz wsparcie prawne i księgowe.
  • Budowa linii kolejowej Radom - Warszawa - Kielce - Kraków, w dalszym ciągu musimy ze wszelkich miar walczyć o budowę linii do Warszawy, ale nie można zaniechać starań o kierunek na południe i dobrego połączenia z Kielcami i Krakowem.
  • Dokończenie budowy drogi ekspresowej do Warszawy tak by zlikwidować korek w Raszynie.
  • Dokończenie budowy drogi ekspresowej do Kielc i Krakowa z obwodnicą Radomia.
  • Budowę drogi ekspresowej Piotrków - Radom - Lublin, (oczko w głowie z czasów mojego pobytu w parlamencie).
  • Budowę Centrum Onkologicznego Ziemi Radomskiej.
  • Budowę dwóch hospicjów stacjonarnych jednego dla dzieci, drugiego dla osób dorosłych, o oba przedsięwzięcia od lat starają się dwa radomskie stowarzyszenia, którym należy w tym pomóc.
  • Budowa niekonwencjonalnego ciągu komunikacyjnego łączącego przeciwległe dzielnice Radomia.
  • Przemyślana, mądra i skuteczna promocja naszego miasta.
  • Budowę Parku Doliny Mlecznej, w którym mógłby znaleźć się m.in. Ogród Botaniczny i Ogród Zoologiczny.
  • Wsparcie Uniwersytetu Technologicznego w Radomiu, tak by w perspektywie do 2020 roku pozbył się przymiotnika z nazwy oraz rozwiązane zostały systemowo jego problemy finansowe.
  • Zapewnić wsparcie prawne właścicielom nieruchomości na Mieście Kazimierzowskim w uporządkowaniu ksiąg wieczystych nieruchomości oraz zapewnić środki finansowe na remonty budynków np. z inicjatywy Jessica tak by do 2020 roku dokonać jakościowej zmiany w tej dzielnicy.
  • Ściągnięcie do Radomia, kolejnej, po Komendzie Wojewódzkiej Policji i Wojewódzkim Inspektoracie Transportu Drogowego instytucji państwowych lub samorządowych o zasięgu ogólnowojewódzkim, oraz lokalizacji w Radomiu Centrum Usług Wspólnych administracji wojewódzkich.

Listę tą traktuję jako początek dyskusji która powinna w naszym mieście rozpocząć się już dziś, tak by w ciągu najbliższego roku przygotować kompletną listę projektów kluczowych dla rozwoju Radomia, oraz dalej idąc, jeżeli Radom chce być stolicą regionu listę projektów kluczowych dla rozwoju Ziemi Radomskiej. Oprócz nazw należy opracować pełną dokumentację umożliwiającą dofinansowanie tych projektów z różnych źródeł w tym ze środków unijnych.

Warto mieć marzenia i warto je realizować.

20:01, andrzejluczycki
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2