Polecam radomskich bloggerów:
Wiesław Wędzonka
Radosław Witkowski
Obiektywny Radomianin
Bohdan Karaś

powrót na stronę główną
Blog > Komentarze do wpisu

Nagrody dla Zarządu ciąg dalszy

Wróciłem właśnie z krótkiego urlopu i przeczytałem wpis Ireneusza Owczarka. ( Na marginesie widać styl Roberta i Pani Katarzyny).

A więc po pierwsze w regulaminie Zarządu jest napisane o nagrodach ale ze słowem „Rada może …..” Więc jeżeli może to nie musi, to nie jest zobowiązana. Wystarczy przeczytać to co jest tam napisane ze zrozumieniem.

Po drugie, nie byłoby o co kopi kruszyć gdyby nagrody były w rozsądnej wysokości. Ale bez mała 20 tysięcy dla prezesa to wielka przesada.

Po trzecie, fundusz płac został zatwierdzony na rok 2016 i nie było szczególnego paragrafu – nagrody dla zarządu. To są pieniądze przeznaczone dla wszystkich pracowników spółdzielni. O tą kwotę ponad 51 tysięcy, fundusz ten został uszczuplony. Więc prosty wniosek – niższe nagrody dla pracowników.

Po czwarte, ja o Tobie i Twojej rodzinie się nie wypowiadam, uważałem i uważam tego typu sugestie używane w publicznym sporze są poniżej przyzwoitości. Nie chcę polemizować z nikim na takim poziomie. Ty wiesz, i ci co Tobie dyktują też wiedzą, że trochę informacji posiadam.

Po piąte, i sądzę najważniejsze, nie piszę tego aby komuś dokuczyć, (choć jak usłyszałem o wysokości nagród to mnie poniosło). Jestem mieszkańcem Ustronia od kilkudziesięciu lat. Zawsze krytykowałam wszelkiego typu działania niekorzystne dla nas mieszkańców, lub chwaliłem, te które były dobre dla nas członków Spółdzielni. Musisz się liczyć Ty i Twoi suflerzy, iż będę patrzy na Wasze działania i je oceniał.

Ty, i ci którzy głosowali za tak nieprzyzwoicie wysokimi nagrodami zapomnieli o tym co mówiłem na pierwszym posiedzeniu waszej Rady Nadzorczej. „ Zostaliście wybranie przez mieszkańców spółdzielni aby bronić naszych, członków spółdzielni interesów. Jesteście przedstawicielami, nie zarządu, nie pracowników, jesteście tu aby dbać o nasz wspólny dom, Spółdzielnie Mieszkaniową USTRONIE”.  Ty Irku, i jak się wydaje większość tej Rady, jesteście wygodnym parawanem dla zarządu. Za tym parawanem będą chowali wszelkie niewygodne dla siebie decyzje. Każą Ci podjąć taką, czy inną trudną  uchwałę a sami powiedzą –  to nie my, to Rada Nadzorcza.

 

Dlatego boję się o naszą Spółdzielnie. 

czwartek, 21 lipca 2016, andrzejluczycki
Kontakt ze mną - Andrzej Łuczycki

Polecane wpisy

  • Urząd Ochrony Konstytucji

    Po całej serii działań łamiących Polską Konstytucję, przez partię, która ma w nazwie prawo i sprawiedliwość, przy pomocy zwasalizowanych przez nią innych ugrupo

  • Czego nie chcą radni Pszczoła i Kaca...

    Czego nie chcą radni Pszczoła i Kaca, a czego chcą? Jestem chwilę po posiedzeniu Komisji Budżetowej R ady Miejskiej w Radomiu i na gorąco przekazuję uwagi. Czeg

  • Nie matura…

    Usłyszałem dzisiaj wywiad Jana Pszczoły, w jednej z radomskich rozgłośni. Wypowiadał się na temat swojej decyzji o skreśleniu, zapisanym w pierwotnym budżecie n

Komentarze
2016/07/22 00:20:41
Zostałem niejako wywołany przez Irka Owczarka do "odpowiedzi", więc czuję się w obowiązku włączyć do dyskusji.
Irku - przelewanie własnej odpowiedzialności za fakt wydania ponad 51 tys złotych mieszkańców również Twojej spółdzielni (więc jakby nie patrzeć są to również i Twoje pieniądze) na mnie, czy kogokolwiek innego z członków Rady Nadzorczej świadczy jedynie o tym, że sam nie masz do końca przekonania o słuszności swojej decyzji. Tak, punkt o przyznaniu nagród był dopiero siódmy, ale bądźmy całkowicie uczciwi w tym co piszemy i dodaj, że wszystkie pozostałe dotyczyły albo kwestii formalnych, albo spraw bieżącego funkcjonowania spółdzielni (nie powiesz mi, że np. przyjęcie uchwały dotyczącej narzuconej nam przez Radę Miejską podwyżki cen wody, tudzież zwiększenia puli przeznaczonej na remont parkingu dla naszych mieszkańców to punkty, które wymagają dalszych komentarzy...).
Uważam, że zarząd Naszej Spółdzielni jest za swoją pracę nagradzany bardzo sowicie (kwoty już przestają być tajemnicą). Za takie pieniądze ich absolutnym OBOWIĄZKIEM jest wykonywać swoją pracę uczciwie, ale przede wszystkim rzetelnie. Uważam, że tak swoją pracę wykonywali. W żaden to jednak sposób nie usprawiedliwia przyznanie tak ogromnych nagród. Pozwól, że zwizualizuję tą kwotę - 19400 zł to jest prawie roczny dochód osoby, która zarabia w Polsce najniższą krajową!
Byłem, jestem i nadal będę ogromnym przeciwnikiem przyznawania nagród tylko za to, ze ktoś wykonuje swoją pracę, do której został zatrudniony. W końcu sprzedawca w kiosku za poprawnie wydanie gazety i prawidłowe wydanie reszty nagrody nie dostanie...
Tak, jak już prawdopodobnie można się było domyślić byłem jedną z tych trzech osób, która głosowała przeciwko tym nagrodom. Zrobiłem to z powodów, które napisałem powyżej. Głosowałem za to za Twoją osobą na Przewodniczącego Rady Nadzorczej. Zrobiłem to w przekonaniu, że będziesz dbał o interesy mieszkańców spółdzielni, a nie zarządu. Wciąż w to wierze. Proszę - nie zawiedź mnie.

Pozdrawiam
Jakub Łuczycki
-
2016/07/22 09:20:22
Rozumiem że siła tkwi w jedności, szczególnie w jedności rodzinnej. Doceniam wypowiedzi obu Panów Łuczyckich ale pozwolę sobie z nimi nie zgodzić. Do wyłącznej kompetencji Rady Nadzorczej w okresie pomiędzy Walnymi Zgromadzeniami należy ocena pracy Zarządu .Wypowiedzi Panów świadczą o nieznajomości polityki Spółdzielczości i chęci bicia piany w szklance wody. To nie jest działanie w imię mieszkańców ale działanie w imię zaistnienia na forum społecznym miasta. Przykro mi ale dyskusję na tym forum uważam z mojej strony za zakończoną. Robert jest na urlopie a pani Katarzyny osobiście nie znam. Pozdrawiam i do zobaczenia w codziennej działalności dla dobra SM USTRONIE
-
2016/07/22 15:52:34
No to kto w końcu odpowiada za to ze przez ostatnie 7 lat pracownicy traktowani są tam jak stado bezrozumnych , zastraszonych baranów którym wystarczy rzucić ochłap raz na 3 m-ce żeby uciszyć . Jest inaczej ,tam ludzie myślą, wyciągają wnioski tyko co z tego........skoro jest jak jest
-
smiech607
2016/10/24 11:20:42
Bardzo fajny blog. Pozdrawiam.